nóżkę. Kabel przesunął się na bok, mała metalowa

Minął prawie tydzień od ich sprzeczki i od tamtej pory jej nie widział. Specjalnie
Nie stanowi części naszego życia. Jestem samotną matką, ale
- Dobra, dopilnuję, żebyś miał tę godzinę.
- Oczywiście - rzekł.
od chwili gdy Kara powiedziała jej, Ŝe umówiła się z kimś na najbliŜszy weekend. Była
- Ta-ta.
Z wyrazami szacunku, Storrington.
proszę ponownie do mnie zajrzeć. Do tego czasu proszę
pierwszego spotkania.
- A ja wolę - rzekł - Ŝebyś wzięła mój.
- A przy okazji, panno Stoneham - wtrąciła lady Helena. - Moim zdaniem wykazała pani ogromną cierpliwość i takt w postępowaniu z Baverstockami. Uważam, że to bardzo źle wychowana para. Nie mogę zrozumieć, co mój bratanek w nich widział.
- Ostatnio ciągle to słyszę, i zawsze od St. Germaine.
się niemal sine.

mu mógłby zaufać, i wiedział, że dopóki mu się to nie

- Powiem, oczywiście.
złośliwego. Oparła się o ladę. Wciąż nie mogła uwierzyć,
mój genialny plan. Znam Camryn od dawna, jesteśmy dobrymi

- Och, Di, tak się bałam - skończyła szeptem. - A potem Poczułam straszny wstyd. To było okropne! Wolę nie myśleć, co by się stało, gdyby nie nadeszła panna Stoneham.

jej okulary. - Błagam cię, tylko nie płacz.
plany.
- To tylko drobne zakupy.

- Dobrze. I trzymaj język za zębami - rzekł Lysander. - Mam do wyrównania rachunki z panem Richmondem i nie chcę, żeby mi przeszkadzano.

- Ale niech mnie pan nie odsuwa od samego
- odezwał się nieznajomy. Powiedział to tak
tyle poważne, że trzeba było przewieźć ją do szpitala