Hayes odsunął krzesło.

- Mmm – zamruczał gardłowo mężczyzna, przysuwając się do chłopaka jeszcze
jeśli ją gdzieś odnalazł, trudno byłoby stwierdzić, kto kogo właściwie schwytał.
- Niezupełnie. Przyjechałaś, bo jesteśmy przyjaciółkami. Dlatego zrób mi przyjemność i weź sobie wolny dzień. Odpocznij, nabierz sił, naciesz się morzem i świeżym powietrzem. Zapewniam cię, że Ed to doskonały towarzysz takich eskapad. Zobaczysz, że już po pięciu minutach zapomnisz o bólu głowy.
- Dlaczego tego nie zrobiłeś?
dysząc ciężko.
- Jakie to ma znaczenie?
- Ale poróżniłeś się z rodziną właśnie o hazard, prawda?
- cała gra liczyła zatem trzynaście lew. Lewę zgarniał ten, kto zagrał kartą o najwyższej
przyjaciela zakrytym narzutą, ale mimo to Karol poczuł przyjemny dreszcz w tamtym
ucha.
- Nie – odparł. Na pewno nie chciał oglądać jak Krystian wdzięczy się do tego
- Tak jest. Wrócimy do pałacu akurat wtedy, gdy Marissa będzie się budziła.
osobą, która znała miejsce pobytu Becky i mogła go do niej doprowadzić. Wystarczyło na nią
- A ja cię... uwiodłem po kilku kieliszkach wina.

podziwiali nocny krajobraz, on tymczasem zadzwonił do Corrine i wykręcił się z planów na

- Bądź ostrożny - poprosiła.
pomieszczenia. Blondynka leżała na boku, oglądając jakiś western, które wręcz
klatce, czuł jednak, że tu, w willi, stworzyli swój własny świat.

- To przykład zdrowego rozsądku.

– Nic a nic, tylko jakieś bzdury o dawnych sprawach i że wkrótce wróci. Nie trzymało się
chciała wiedzieć jak najwięcej.
mnie zostawił. Dwa razy. Oba dla Jennifer... – Urwała. – Oni zawsze odchodzą, wiesz?

Bella uniosła lekko brwi. Doskonale wiedziała, że ledwo ją wtedy zauważył. Fakt, że po tylu latach pamiętał kolor jej sukni, mocno ją zastanowił. Taka pamięć mogła być bardzo pomocna. Albo niebezpieczna.

Ogarniała ją ciemność.
– Czasami.
Trzymały się za ręce, stojąc przy szpitalnym łóżku i słuchając pesymistycznych rokowań